niedziela, 21 października 2012

TAG: Moje blogowe sekrety

Rzadko widujecie u mnie na blogu tagi, bo też nie jestem wciągana w te zabawy (może to i dobrze), jednak tym razem Marta postarała się, bym miała o czym pisać i przy okazji nie przynudzać. :)


Zasady: 
1. Zamieść baner w poście odpowiadającym na tag.
2. Napisz, kto Cię otagował i zamieść zasady zabawy.
3. Odpowiedz na wszystkie pytania.
4. Zaproś do zabawy 5 innych blogerek.
 
 
 
 
1. Ile czasu prowadzisz bloga i jak często publikujesz posty?
"Fruit cake" prowadzę od końca 2010 roku, choć założyłam go w 2009 roku, jednak z niego nie korzystałam. Bloguję natomiast odkąd skończyłam dziewięć lat, wtedy miałam jeszcze bloga na Onecie, o dość zabawnej tematyce - mnóstwo świecących się gifów i różowych obrazków.
Posty publikuję teraz różnie - co dwa, trzy dni, rzadko codziennie.

2. Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?
Zaglądam na bloga, kiedy mam czas. Średnio parę razy dziennie, choć ostatnio prawie wcale ze względu na brak czasu. Jeśli siedzę przed komputerem - od razu wciskam literkę "b", a potem klikam na wyświetlający się adres bloggera, a jeśli nie siedzę, bazuję na poczcie.

3. Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą o tym, że prowadzisz bloga?
Rodzina wie (pozdrawiam, mamo :)), czasem mi podkradają zdjęcia, znajomi także wiedzą, niekoniecznie znają adres (choć ci bliżsi raczej są w jego posiadaniu).

4. Posty jakiego typu interesują Cię najbardziej u innych blogerek?
Nie mam konkretnego typu, wszystkie są na swój sposób ciekawe, aczkolwiek nie lubię, gdy są monotonne, lakoniczne, pozbawione wszelkich słownych urozmaiceń... pisane bez duszy. Nie lubię również blogów z wierszami tudzież opowiadaniami, chyba że są one pisane sporadycznie, wplatane pomiędzy inne tematy. To, co lubię najbardziej, zachowam dla siebie, gdyż nie chcę tutaj nikogo promować.

5. Czy zazdrościsz czasem blogerkom?
Zazdrościć mogę jedynie ich umiejętności pisania i swobodnego, lekkiego przekazu informacji.

6. Czy zdarzyło Ci się kupić kosmetyk tylko po to, by móc go zrecenzować?
Nie.

7. Czy pod wpływem blogów urodowych kupujesz więcej kosmetyków, a co z tym idzie, wydajesz więcej pieniędzy?
Podwójne nie.

8. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?
Nie zaszły żadne olbrzymie zmiany w moim życiu, odkąd zaczęłam blogować, oprócz tego, że poznałam naprawdę wspaniałe osoby, z którymi mogę podzielić się tym, co mnie nurtuje, poznać ich opinie na różnorodne tematy czy po prostu wymienić się ciekawymi informacjami, faktami. Również poprawiłam swój styl pisania - widać ogromną różnicę pomiędzy postami z 2010 i 2011 roku a tegorocznymi (z mojego punktu widzenia), są bardziej... urozmaicone, choć czasem faktycznie brakuje mi pomysłu i powracam do starych nawyków, czyli pisania o książkach (wczoraj przeglądałam starsze posty i zauważyłam, że notorycznie pisałam o tym, co aktualnie czytam, co będę czytać itp... akurat były to wakacyjne posty, ale fakt faktem - nuda). Wreszcie - mam co robić w wolnej chwili! Poza tym lubię dostawać od was komentarze, to strasznie miłe, czuję się doceniona w pewnym sensie. :)

9. Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?
Z życia, a jakże. Środki masowego przekazu, telewizja, kino, literatura, szkoła, znajomi - kwintesencja wszystkich moich postów.

10. Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga tak, że chciałaś go usunąć?
Miałam, choć nie był on spowodowany tzw. "niemocą twórczą", tylko zdarzeniami losowymi. Nie usunęłam go, tylko zablokowałam, jestem mocno związana z tym blogiem i szkoda by mi było utracić wspomnienia w nim opisane, poza tym były pewne osoby, które chciały nadal go czytać, mimo że nic na nim nie pisałam. W wakacje również miałam kryzys, tyle że kryzysy są od tego, by je przeczekiwać, nie można podejmować pochopnie decyzji w takich sytuacjach.

Jak zwykle do zabawy zapraszam:
Myszę i Melodię, a także Karolynę (na dobre rozpoczęcie blogowania :)), zapraszam również Anonimową, o ile nie została włączona do zabawy przez kogoś innego. Wiem, że nie łańcuszki to zło, ale mam nadzieję, że chociaż jedna z was na to zło odpowie. Chętnie poczytam, tak jak ostatnim razem.

11 komentarzy:

  1. Zostałam klepnięta polubownie, również przez Martę, ale dziękuję :) Jak mawia moja studencka brać, kminię, w jaki sposób można zastąpić pytania o kosmetykach, jednak nie bardzo mi wychodzi :P

    OdpowiedzUsuń
  2. I od razu więcej o Tobie wiadomo ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pytanie 6 i 7 odpowiedziałabym dokładnie tak samo. Cóż... W sumie nie wiem, jak to skomentować. W sumie w niektórych miejscach udzielałaś odpowiedzi jednocześnie migając się od niej, świetne! Ja bym tak chciała umieć w szkole! *.* Ale oj. Teraz ja muszę odpowiedzieć na te pytania, tak? No to najwcześniej w piątek :> O ile nie zapomnę. Dziękuję o wciągnięcie do zabawy, choć z drugiej strony tagi są męczące.
    Mówisz książki? Kiedy ja ostatnio coś z własnej woli czytałam, tzn miałam czas czytać, to nie pamiętam. Ech, gadam od rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W weekend mam czas na 'odmóżdżanie'. Chociaż prawdę powiedziawszy to nawet w weekend nie mam czasu. Niedziela to bezustanna nauka i siedzenie po uszy w książkach -.- ewentualnie odwiedzenie kogoś z rodzinki, a w sobotę.. cały dzień sprzątania, raz na tydzień można by było wyjść gdzieś ze znajomymi. Ostatnio czytałam dla siebie "Quo Vadis" i to bylo tuż przed początkiem roku szkolnego. Przez rok szkolny przebrnęłam może przez następne 10 stron. Teraz nie czytam książek, ale kupuję [kolekcjonuję z biblioteczki biedronki :)] Jak będę miała czas to po nie sięgnę. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Hmm.. Może lepiej zaczynam kolekcjonować :D Póki co Mam '61 godzin' i 'zieloną milę' [z biedronki] bo tata nie chce chodzić i kupować tych ciekawszych tytułów, bo nie mam czasu ich czytać -.- a ja rzedko bywam w biedronce. a poza biedronką kupiłam 'kwiat pustyni' 'dziki świat' 'ostatnie spotkanie w Paryżu' z czego czytałam jedynie kwiat pustyni. ech.

      Usuń
  4. Haha, serio? Nawet nie zauwazyłam. A myslalam ze to przez to bo tak "fajnie" pisze :(

    OdpowiedzUsuń
  5. i znów kolejna ofiara tego TAGu ;)
    ale odpowiedzi bardzo fajnie się czytało :)

    i widzę, że podobne mamy początki (onet i blog o niczym)

    u mnie ten TAG zawita za parę dzionków
    [też pobawię się w to 'zło' :) ]

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem sporo czasu blogujesz.

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie - powinna być równowaga. Obie strony powinny się uzupełniać jak ying-yang, a nie zabijać.

    OdpowiedzUsuń